<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Akademia Heroes</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl</link>
<description> Akademia Heroes</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=74#p74</link>
<guid isPermaLink="false">74@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Może i nie znała chłopaka, ale... Nie spodziewała się takiego wybuchu z jego strony. Ale nie ma się co dziwić. Najpierw takie okropieństwo wyrządzone przez ojca, a później widok śmierci własnego, rodzonego brata. Nikt nie chciałby tego przeżyć, to jest pewne. Widać to było na twarzy bruneta - to cierpienie... Mogła się tylko domyślać... Wróć. Mogła sobie tylko wyobrazić, jak on musiał się po tym jakoś pozbierać. Choć silny z charakteru, to mimo wszystko, po takiej tragedii, u każdego stan psychiczny pogarszał się. I bez pomocy ani rusz. Mimo, że widziała jego zdenerwowanie, chciała go jakoś pocieszyć, ale nie mogła. Nie umiała. I tylko spoglądała swoimi ślepiami niczym bezduszna istota na nich. <br /><em>~~~<br />- Oi, uspokój się w końcu, bo zaraz znowu wylejesz tą ka... A nie mówiłam? Szósty raz, chyba. - na przeciwko czarnowłosej siedziała Anabell, która spoglądała spod półprzymkniętych powiek. Kobieta wzdychając ciężko, wstała i od razu ruszyła do kuchni po ścierkę. Gdy wróciła, kucnęła by wytrzeć rozlany napój ze stołu. Później ścierkę odłożyła na bok, zaś swoje oczy skierowała na Minako, biorąc w swoje dłonie jej.<br />- Wiesz, że tak długo nie pociągniesz, prawda? - cisza - To nie była Twoja wina, lecz jego decyzja, którą swoją drogą będzie żałować. Nie możesz się za to obwiniać. Ani też się denerwować. To szkodzi Twojemu zdrowiu, a ono jest najważniejsze.<br />Mówiąc to Anabell, ścisnęła delikatnie dłonie Aizawy, by dodać jej otuchy.<br />- Musisz się wziąć w garść Minako, czasu nie cofniesz. - siedemnastolatka kiwnęła głową, ale mimo to nadal była roztrzęsiona. Blondynka widząc, że dziewczyna pomimo starań, nie może się uspokoić, wzięła głęboki wdech, by następnie zacząć gwizdać. W całym pokoju rozniósł się cichy śpiew... skowronka? Tak, właśnie tak. Przyjemny dla ucha dźwięk skowronka, dzięki któremu Minako nagle poczuła coś dziwnego. Coś jak... spokój ducha? Tak, tak to chyba można nazwać. Dziewczyna już nie dygotała. Powoli podniosła głowę w stronę Anabell, która wstała i usiadła obok dziewczyny.<br />- Ano... - Minako wymamrotała cicho<br />- Spokojnie, już tłumaczę. - przerwała jej - Jak sama pewnie wiesz, anioły kojarzą się z nadzwyczajnym spokojem, prawda?<br />Błękitno oka kiwnęła głową.<br />- Dzięki naszemu nuceniu, lub też tak jak ja to zaprezentowałam, gwizdaniu, dźwięk który otacza nas, wpływa na nas kojąco, dzięki czemu jesteśmy w stanie uzyskać wewnętrzny spokój. Jako, że w Tobie również płynie anielska krew, również możesz używać tego... patentu...<br />~~~</em><br />Obraz, a raczej retrospekcja, która przyćmiła widok chłopców, równie szybko jak się pojawił, równie szybko znikł. Ale dzięki temu, Minako doznała olśnienia. <em>A gdyby tak...</em> - pomyślała. Następnie wzięła wdech, by po chwili wypuścić powietrze w postaci dźwięku. Brunetka zaczęła cicho gwizdać melodie, tak jak to robiła Anabell. Jeśli mogłaby dzięki temu pomóc uspokoić się czarnowłosemu, to dobrze. <em>Oby to tylko podziałało.</em> <br />-<strong> Nie martw się, ta sytuacja nie będzie miała tu miejsca. Obiecuję.</strong> - wymamrotała, przenosząc wzrok gdzieś na bok.]]></description>
<pubDate>Sobota 24 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Sobota 24 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=72#p72</link>
<guid isPermaLink="false">72@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Nie wiedział co powiedzieć. Było mu przykro i to jak. Ale nie powie chłopakowi &quot;wszystko będzie dobrze&quot; , albo &quot;współczuję&quot;, wiedział jak to jest. Człowiek gorzej się czuje po takich słowach. Powinno się&nbsp; wierzyć, że więcej się to nie powtórzy, że jutro będzie dobrze, ale tak naprawdę nie jest to prawda. Ale nie warto się zamykać w sobie. Przecież to co się wydarzyło już nie wróci, czasu nie da się cofnąć. Pogszedł do chłopaka i odwrócił go w swoją stronę, przytulając go. Wiedział, że chłopak może go odepchnąć, ale mimo wszystko spróbował. Nie są ważne słowa. Czasem nawet zbędne. To czyny się liczą i wiedział, że brunet mimo iż tego nie okazuje, cierpi. Tak, on też cierpiał. Mimo to pozbierał się, bo miał wsparcie,&nbsp; które w tym momencie postanowił ofiarować.<br />- Miałem kiedyś przyjaciela. Był wspaniały, bałem się że mogę go stracić. I straciłem go. Zabił go dotąd nie złapany mężczyzna nieznanej rasy. Ale nie załamałem się. Wiedziałem, że on zrobiłby wszystko by mnie uratować. I ja zrobię to samo.<br />Po jego policzku spłynęła jedna samotna łza. Rozdrapywanie starych ran boli, ale robił to dla niego.Wiedział, że nie wolno się poddawać i nie pozwoli, by nikt inny to zrobił. Zawsze się uśmiechał, dla niego. Przecież uśmiech jest jak szczęście. Uśmiech to jedyne dzięki czemu nie upadł.<br />- Kamień Filozoficzny potrafi wskrzesić zmarłych. Znajdę go. Dla ciebie. Dla nas.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 23 StyczeĹ</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 23 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=71#p71</link>
<guid isPermaLink="false">71@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Spojrzał na chłopaka tym razem był wściekły wyciągnął różdżkę i wycelował w niego, zawsze starał się być spokojny lecz nie mógł tego zostawić od tak prawda była bolesna dla niego i on nie wiedział co się tak naprawdę stało siedem lat temu <br />-Posłuchaj mnie uważnie nie wiesz co tam się stało co ja przeżyłem wiem kim ona jest a nie jest pieprzonym demonem wiem coś o tym<br />nie spuszczał z niego oczu i też nie opuszczał broni wiedział też że nic nie może zrobić bo go ze szkoły wyrzucą <br />-TO BYŁ MÓJ BRAT! Chyba wiem coś lepiej na ten temat kim on był wiem jak to się stało nasz ojciec mu to zrobił a go ZABILI jasne!<br />ręka zaczęła mu dygotać po czym opuścił broń odwrócił się do nich tyłem zaciskając pięści ze złości i bólu jaki czół będą przynętą na brata, nauczyciele wiedzieli doskonale że go nie skrzywdzi dlatego zabili go jak on próbował zabrać Toma<br />-A Ty aniele jeśli chcesz to sobie trenuj ale jak to wymknie się spod kontroli nie miej do mnie pretensji ja to wyczuję i ucieknę <br />podszedł do barierki patrząc na ziemię powstrzymywał się przed płaczem]]></description>
<pubDate>Czwartek 22 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 22 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Wzor Karty Postaci</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=70#p70</link>
<guid isPermaLink="false">70@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[No to tak dodatkowo poprosz do mojej karty :<br />Zwierzęcy towarzysz: Papuga - koliber o imieniu Aito, Suczka, labrador - Maya i dwa koty czarny - Miyavi i brązowy - Uruchi.<br /><br />Minusy:<br />*ma niską samoocenę<br />*straszny podrywacz<br />*boi się wody, gdy był mały prawie się utopił<br />*ma trudności z walką wręcz<br />*boi się gadów<br />*jest sumienny i stara się,&nbsp; przez co czasami sam sobie szkodzi, przemęczają się.<br />*lubi ładne dziewczyny i przystojnych chłopców.]]></description>
<pubDate>Wtorek 20 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 20 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=69#p69</link>
<guid isPermaLink="false">69@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Dziewczyna słuchała uważnie, jak Tom opowiadał o incydencie sprzed paroma latami. Nie wiedziała co powiedzieć, więc po prostu milczała. A w środku wręcz się gotowała. Skoro tamten chłopak poddał się ciemnej mocy, to ona tym bardziej to zrobi. I co wtedy? <em>Nie, nie, nie, nie... I jeszcze raz nie!</em> Jeśli tak miałoby to wszystko wyglądać, to ten trening nie ma sensu. Już lepiej niech nie wybudza swojej mocy i niech wszyscy będą bezpieczni. Nikogo nie miałaby na sumieniu, ani wina nie zżerałaby ją od środka. Swoją drogą ciekawe, czy Anabell o tym wiedziała. W końcu nic jej o tym nie wspominała, choć powinna. Mimo, że to wszystko wywołało u niej wzburzone emocje, na zewnątrz okazywała stoicki spokój. Jak zawsze z resztą. A więc to tak się dowiedział. Niesamowite. Aizawa kiwnęła wolno głową w stronę czarnowłosego na znak, że rozumie. Następnie westchnęła ciężko, wzrok wbijając gdzieś na bok.<br />-<strong> Może lepiej temat treningu zostawić na kiedy indziej?</strong> - mruknęła -<strong> Tak chyba będzie najlepiej.</strong><br />Dla niej. Dla wszystkich. Minako w spokoju zajmie się łucznictwem. Będzie udoskonalała swoją technikę. I tym, w razie jakiegokolwiek niebezpieczeństwa, będzie się broniła. Choć jak na razie nie była w takiej sytuacji, wątpliwa sprawa, by nagle się znalazła.]]></description>
<pubDate>Wtorek 20 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 20 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=68#p68</link>
<guid isPermaLink="false">68@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Czuł się urażony. Wiedział, że ma rację i został przy swoim. Zakładając ręce za plecy i podszedł do chłopaka. Stanąwszy na palcach szepnął mu do ucha cicho.<br />- Nic się nie stanie bo ona jest pół DEMONEM. A ja się znam na swoim fachu.<br />Uśmiechnął się asymetrycznie, unosząc kąciki ust w górę. Następnie nie kontynuując rozmowy wrócił na miejsce gdzie leżał materac, przesunął go i zaczął kreślić na siemi symbol dwóch trójkątów nałożonych na siebie i odwróconych do siebie, tworzące gwiazdę. Następnie obtoczył to wszystko kołem, tak, że na piasku wyrysowany był symbol szatana. No powiedzmy. Usiadł po środku i rozpoczął medytację. Jako demon tylko w ciemności, w pobliżu swych ciemnych i piekielnych braci mógł się odprężyć,&nbsp; a ten sposób, był najlepszy do kontaktu ze światem umarłych.]]></description>
<pubDate>Wtorek 20 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 20 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=67#p67</link>
<guid isPermaLink="false">67@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[-Nie masz racji Reita ona nie jest demonem a upadłym jest różnica w związku z tym upadli nie dołączyli jeszcze do szatana i nie stali się demonami a trening takiego stworzenia jest dość skomplikowany jeśli jej zło wymknie się z pod kontroli będzie naprawdę źle, nie wiem czy wiesz ale 7 lat temu jak zacząłem naukę w tej szkole była taka sytuacja dokładnie taka sama jak jej, młodzieniec niestety pozwolił na to że to zło zapanowało nad jego ciałem po za uczniami z ostatniego roku przeżyłem i nauczycielami tylko ja, widziałem śmierć innych uczniów&nbsp; <br />patrzył na nich bez emocji jak by to co teraz powiedział było czymś normalnym czymś co już się zdarzyło jak w książce widać było że wiele przeszedł chodź by z oczu lecz nie bylo w nich ani ziarenka współczucia czy żalu wręcz jak to opowiadał słychać było satysfakcję z tego że był tego świadkiem po czym uśmiechnął się pod nosem podle i spojrzał na nich rozbawiony<br />-Wybaczcie ale to mnie bawi z kwestii czasu,jej trening musi polegać na szlifowaniu obu ras nie może pozwolić na zapanowanie jakiejkolwiek ale zanim to zrobi musi obie moce uwolnić co nie jest proste, a co do tego że wiem z jakiej rasy się wywodzisz ... no cóż to widać po oczach, jak to mówią oczy to zwierciadło duszy <br />spojrzał na nią lekko uśmiechnięty]]></description>
<pubDate>Wtorek 20 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 20 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=66#p66</link>
<guid isPermaLink="false">66@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Czarnowłosa kątem oka zauważyła, że prefekt jednak postanowił do nich dołączyć. Chyba. Zastanawiało ją jedno - skąd u niego to zaskoczenie? Czyżby ona i Reita powiedzieli coś nie tak? Według niej nie, ale kto to tam wie. Może w między czasie palnęło się coś głupiego, że ten tak zareagował. Ale... Minako uniosła brew ku górze, zaś spojrzenie skupiła na brunecie. I na tym, o czym mówił.<br />- <strong>Skąd wiesz, jakiej jestem rasy...?</strong> - zapytała cicho.<br />O tym, że nie mogła posługiwać się w pełni swoją mocą, to wiedziała. Jedna neutralizowała drugą. Ale głównie zastanawiała ją jedna sprawa - skąd chłopak wiedział, kim ona jest? Przecież nikomu nic nie mówiła. Już na samym początku, gdy tu trafiła, postanowiła, że jej rasa zostanie tylko dla niej. I nikt nie musi o niej wiedzieć.&nbsp; A tu taki myk. Ktoś jednak się dowiedział. Kątem spoglądała również na Reite, tym samym słuchając o czym mówi. Czyli po treningach będzie mogła dokonać wyboru, kim zostanie, tak? Ciekawe.]]></description>
<pubDate>Wtorek 20 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 20 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=65#p65</link>
<guid isPermaLink="false">65@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Popatrzył na czerwonookiego wrogim wzrokiem, ciskając w niego wzrokowymi błyskawicami. Nie lubił, gdy ktoś uważał go za gorszego. Sam mógł, ale inni nie mogli. Zaniżał sam sobie opinię i&nbsp; nie pozwoli tego innym robić.<br />- Skoro w 1/2 jest demonem, mogę ją pod tym względem wyszkolić, aby umiała kożystać z ciemnych mocy. Ona sama wybierze kim chciałaby być w pełni i po treningach sama wybierze kim będzie.<br />Ukłonił się delikatnie, bo tego kultura wymagała. Sam brał&nbsp; przykład z prefekta, bo uważał, że sam nigdy nie osiągnie tyle co on. Starał się, ale i tak nigdy za pewne nie pokona Zabójcy Uruhy. Chciał być lepszy, starał się, ale jak zawsze mu to nie wychodziło. Mimo to uznał, że podczas treningu z dziewczyną sam może się wiele nauczyć. Wiedział o tym. Był bardzo dobrze wyuczony. Gorzej nieco jedynie z walki wręcz. Potrafił się posługiwać mieczem, łukiem i innymi broniami, ale słabo mu szła walka wręcz. Niestety tego jej nie nauczy. Każdy ma jakiś słaby punkt.]]></description>
<pubDate>Wtorek 20 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 20 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=64#p64</link>
<guid isPermaLink="false">64@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Chłopak słysząc to wstał i podszedł do nich widać że był zaskoczony tą informacją względem treningu oraz widać też w jego krwisto czerwonych oczach dość sporą wiedzę, czego nie okazywał na co dzień chyba że wymagała tego lekcja. Podniósł na oboje wzrok i tylko westchnął ciężko.<br />-Każda rasa ma odmienny tryb nauczania jedni są dobrzy w boju inni w magii to co mówisz to jeden wielki absurd dla ona jest aniołem i to nie byle jakim hybrydą białego i czarnego, ciemnej i jasnej strony, nie wystarczy wyszkolić ją w słuch, węch, zręczność, siłę i atuty jej moc sama w sobie się zakłóca, jedno drugie odpycha musi najpierw zapanować nad wyzwoleniem danej mocy wiem coś o tym <br />Patrzył na nich niemal nie mrugając jego wzrok nie jednego przyprawia o dreszcze nie uśmiechnął się też ani razu odkąd tutaj jest, patrzył i czekał na odpowiedź jednego z nich jeśli chodzi o mieszańce jest dobry nawet bardzo w rozgryzaniu ras trochę mu zajęło odczytanie jej lecz po odkryciu był dość zdziwiony jak przed chwilą jednak po przeanalizowaniu sytuacji stwierdził że i on jej pomoże, przeczytał i przeżył wiele więc teorią zajmie się on.]]></description>
<pubDate>Niedziela 18 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 18 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=63#p63</link>
<guid isPermaLink="false">63@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Na widok węża, Renfri znów się napuszyła. Kotka syknęła jedynie, po czym podreptała do dziewczyny. Nigdzie nie jest tak bezpiecznie, jak przy boku właścicielki. Ponownie wrócili do tematu treningu czarnowłosej. W głowie Aizawy krążyło jedno, główne pytanie - czy ona na pewno chce trenować? Czy nie lepiej dać sobie spokój i przy pierwszej lepszej okazji bronić się na tyle, ile umie. Prawdę mówiąc nikogo nie prosiła o to, by stawać się tą... hybrydą. Wolała swoje dawne życie. <em>I jego.</em> Jednak nie ma sensu wracać do tego, co było. Czasu i tak się nie da cofnąć... Chyba, że ona czegoś nie wie, co jest również prawdopodobne. Ehh... Co jej szkodzi? Może Reita lepiej sobie poradzi na samym początku, niż Anabell? Swoją drogą ona, to miała cierpliwość. To trzeba przyznać. Przecież ile błędów popełniła Minako... Tego chyba nie da się zliczyć. Po części wszystko było związane z ową mieszanką ras. Przynajmniej tak jej tłumaczyła blondynka.<br />-<strong> Niech będzie. Chcę z Tobą trenować.</strong> - wzrok zatrzymała na chłopaku -<strong> Ale żeby nie było, że nie ostrzegałam.</strong><br />Dodała nieco ciszej. Okej. Słuch może nie ma aż tak wyczulony, by słyszeć coś dokładniej. Tak samo węchu. Z siłą bywa różnie.Głównie chyba zależy od adrenaliny. Chyba... Zaś zręczność? To ma najlepiej wyćwiczone, więc problemu nie powinna mieć. Kiwnęła głową na znak, że zrozumiała.&nbsp; <br />-<strong> Czyli najpierw muszę doszlifować zmysły?</strong>]]></description>
<pubDate>Sobota 17 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Sobota 17 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=62#p62</link>
<guid isPermaLink="false">62@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Zastanawiał się. Nie lubił odpowiadać za innych, ale postanowił, że pomoże wkroczyć w świat tej magicznej osóbce. Umiał wiele, ale nie był idealny. Do obozu dołączył pięć lat temu, jako zagubiony chłopiec, a teraz jest odważny, pfagnący odzyskać przyjaciela i zemscić się na zabójcy. Każdy ma cel w życiu. <br />- Podejmę to ryzyko. Chcesz ze mną trenować?<br /> Zapytał. Nie lubił współpracować, ale wiedział, że dziewczyna da radę.<br />- Trzeba znać kilka rzeczy. Musisz mieć idealny słuch, węch, zręczność, siłę i umieć wykorzystywać swoje atuty.<br />Wiele innych elementów było równie przydatnych, ale trenując zarówno siebie, jak i innych, zawsze pamiętał te. Były dla niego najważniejsze.<br />- Jeśli ich nie wyćwiczysz, to zginiesz.]]></description>
<pubDate>Sobota 17 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Sobota 17 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=61#p61</link>
<guid isPermaLink="false">61@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Chłopak patrzył na nich obojętnie, zresztą wszystkich tak traktował, jednakowo chyba że znał owych ludzi już długo, przyglądał im się po czym przeskoczył furtkę która ich od siebie oddzielała i przeszedł koło nich nic nie mówiąc, tylko oczywiście jego kochany wąż jak zawsze reagował syczeniem puki nie przeszli kawałek dalej, pupil miał istny charakter po panu, lecz w większym stopniu po chwili marszu zatrzymał się i usiadł na trawie po czym się położył i spojrzał w niebo, uczony był od dziecka że w niebie, chmurach czy gwiazdach zapisany jest los dla każdego żyjącego stwora, nie raz kładł się tu o tej porze dnia i próbował odczytać jakieś znaki, jednak bez skutku, lecz też się nie podawał, nie chciał też przerywać im w rozmowie]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 16 StyczeĹ</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 16 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=60#p60</link>
<guid isPermaLink="false">60@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Oj... Rzeczywiście długa droga czeka brunetkę. Tak jak Reita, ona również powinna wyczuć obserwatora. A tu nic. Kompletnie nic. Dlatego też, gdy dostrzegła łuk w rękach chłopaka, pod maską obojętności ukrywało się niemałe zdziwienie. <em>Huh?! Do kogo on celuje...</em> Jako, że stała tyłem do furtki, a tam też celował właśnie blondyn, Aizawa odwróciła się szybko. Widząc znajomą twarz, mięśnie dziewczyny nieco się rozluźniły*. To był tylko szkolny prefekt, którego miała okazję już dzisiaj spotkać. A więc znowu cała trójka ma przyjemność się spotkać. Zbieg okoliczności? Kto wie. Tymczasem kota, po zjedzenie przysmaku, zaciekawiona podniosła główkę do góry, obserwując swoimi zielonymi oczami całe zdarzenie. I tak jak właścicielka mogła się spodziewać, tym razem się nie przejęła, w porównaniu jak na początku zareagowała. Minako zmarszczyła brwi, słysząc zająknięcie chłopaka. Ale nic nie powiedziała. Kątem oka ponownie zerknęła na prefekta.<br />-<strong>Ano... Nie musisz się do mnie zwracać per &quot;panienko&quot;. Wystarczy Minako.</strong> - wymamrotała w międzyczasie.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 16 StyczeĹ</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 16 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pole Treningowe.</title>
<link>http://www.legendy.pun.pl/viewtopic.php?pid=59#p59</link>
<guid isPermaLink="false">59@http://www.legendy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Rozmawiając z dziewczyną, wyczuł, że ktoś ich obserwuje. Chwycił mocniej łuk i wyciągnął szybkim ruchem strzałę. Odwrócił się na pięcie i wycelował w przeciwnika. Zauważywszy, że był to prefekt naczelny opuścił łuk , a strzałę schował. Z wyrazami szacunku ukłonił się lekko.<br />- <strong> Przepraszam za moje zachowanie, panie prefekt. </strong> - kiwnął głową w jego stronę. Cóż, był niekulturalny. Nie powinno się celować w kogoś od tak. Ale... Myślał povprostu, że to ten mężczyzna, przez którego leżał w skrzydle szpitalnym. Nikt nie wiedział, kto mu to zrobił, nie przyznał się. Gdyż nieznajomy o niesamowitej sile powiedział, że jeśli ktokolwiek dowie się o tym incydencie, to go dobije. Tak. Mężczyzna nosił pseudonim Septum. <br />- <strong> Myślałem, że zamną stoi S... </strong>- przerwał. Nie mógł powiedzieć tego pseudonimu. To mogło go zabić. - <strong> ... Ktoś inny. </strong><br />Spojrzał na dziewczynę.<br />- <strong> Przepraszam panienko, za moje maniery, nie powinienem przerywać z kimś rozmowy </strong> - Było nz pierwszy rzut oka widać, że był arystokratą. Ukłonił się. Znał dobre maniery, i wykorzystywał je. No... chyba, że był głodny.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 16 StyczeĹ</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 16 StyczeĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
